NAGRODA NOBLA

Spotkanie z Tomasem Transtroemerem Wypowiedź dla PAP (Józef Maria Ruszar) 06.10.2011 aktualizacja: 2011-10-06 17:20 Publicysta i wydawca Józef Maria Ruszar, autor posłowia do zbioru wierszy “Podsłuchany horyzont” Tomasa Transtroemera, o literackiej nagrodzie Nobla dla szwedzkiego poety: Znam Tomasa i jego żonę od wielu lat. Są to uroczy i sympatyczni ludzie. Sam Tomas, jak wiadomo, jest po ciężkiej chorobie i praktycznie nie mówi, z trudem się porusza, a rozmowa z nim prowadzona jest właściwie z pomocą jego żony, która z ruchu warg, oczu odczytuje jego myśli i słowa. To jest bardzo mocne doświadczenie zupełnie innego kontaktu z człowiekiem niż jesteśmy przyzwyczajeni. Transtroemer był kiedyś muzykiem i kompozytorem, a obecnie mimo że po wylewie porusza właściwie tylko lewą ręką, nadal komponuje i gra, przy czym pisze tylko utwory na fortepian, które umożliwiają grę jedną, lewą ręką. Zaprosiłem go w 2006 roku do Polski na Festiwal Poezji im. Herberta, gdzie był honorowym gościem,...

NAGRODA NOBLA

Józef Maria Ruszar Tomas Transtroemer Podsłuchany horyzont Klarowna ciemność pośrodku życia bywa, że nieraz śmierć przychodzi: bierze miarę z człowieka Kiedy w 1990 roku Tomas Transtroemer – z usposobienia człowiek niezwykle energiczny – doznał, po wylewie, niemal całkowitego paraliżu, wydawało się, że nastąpił kres aktywności poetyckiej szwedzkiego poety. Od tego czasu, mimo niemożności mówienia, a przez kilka lat także pisania, szwedzki poeta wydał kilka znaczących zbiorów wierszy, a nawet uczestniczy w spotkaniach autorskich w rodzinnym kraju i za granicą. Obecny pobyt autora „Gondoli żałobnej” w Polsce jest już trzecim z kolei w ciągu ostatnich siedmiu lat. Ciekawe, że ten przypadek życiowy poety ma niewielki wpływ na jego twórczość. Nawet otarcie się o śmierć i niemoc fizyczną nie zmieniły niczego w jego wierszach i  wydaje się, że nie ma w tym żadnego paradoksu, od początku bowiem ta poezja już wcześniej karmiła się drugą stroną tego świata, śmiercią, cierpieniem, ciemnością. Z autobiograficznego...

WIZJA I FONIA. Zatarte ślady Boga w wierszach Różewicza i Herberta

WIZJA I FONIA Zatarte ślady Boga w wierszach Różewicza i Herberta  Rawenna, Kaplica arcybiskupia, Chrystus jako centurion (rzymski żołnierz). fot. JMR W europejskiej literaturze, filozofii, a nawet teologii, zasadniczo dwa rodzaje zmysłów odpowiedzialne są za zmetaforyzowanie kontaktu z Bogiem: wzrok i słuch. Z grubsza rzecz ujmując, tradycja grecka, zwłaszcza platońska, eksploatuje wzrok, choć przecież słuchanie głosu daimoniona też nie jest jej obce, czego przykładem jest Sokrates. Hebrajska, a więc i judeochrześcijańska tradycja kładzie nacisk na zmysł słuchu, rezerwując stanięcie twarzą w twarz dla wybranych na ziemi i zbawionych w raju, o czym zapewniają Izajasz, święty Paweł i inni świadkowie. W takiej perspektywie przeczytajmy dwa wiersze: Tadeusza Różewicza (bez tytułu) i Zbigniewa Herberta („Głos”). Widzialne – niewidzialne Gdyby nie pewne niepokojące elementy wiersza ***(rzeczywistość którą oglądałem), można by uznać, że jest to zapis bolesnej chwili w poczekalni u dentysty, lekarza lub na dworcu PKP. Może raczej na dworcu, bo w prywatnym gabinecie...

W poszukiwaniu Curatii Dionisii

Józef Maria Ruszar W poszukiwaniu Curatii Dionisii Curatia Dionisia, stella nagrobna w Grosvenor Museum. fot. JMR „Herbert nigdy niczego nie wymyślił” – powiedziałem kiedyś w ferworze dyskusji na temat jego poezji i rozbawienie słuchaczy uzmysłowiło mi, że skrót myślowy – jaki zastosowałem – doprowadził do nieporozumienia. Chciałem – oczywiście – powiedzieć, że Herbert nie wymyśla przedmiotów i nie konstruuje zmyślonych fabuł. Chodziło mi o ważną cechę tej poezji, jaką jest konkret inspiracji. Jeśli wiersz odwołuje się do wydarzenia, osoby czy przedmiotu – to mamy do czynienia z rzeczywistym wydarzeniem, a nie zmyślonym, istniejącą osobą i konkretną rzeczą, a nie produktem czystej wyobraźni. Aby być do końca precyzyjnym dodam, że wydarzenia mityczne i postacie literackie oraz dzieła sztuki, a więc zdarzenia, persony i przedmioty przedstawione – także należą do tej szeroko rozumianej rzeczywistości. Zwłaszcza inspiracja rzeźbą i malarstwem jest znakiem firmowym twórczości Herberta, a stąd wniosek, że – jeśli pojawia się...
Latest Entries

Kolędowanie 2011

fot JMR

Centralna pozycja Miłosza?

  Józef Maria Ruszar   Strona Miłosza Mijanie katedry w Mediolanie fot. JMR Czy w 1943 roku, pisząc w okupowanej Warszawie Świat i Głosy biednych ludzi, Miłosz wytyczył główne drogi rozwoju powojennej polskiej poezji? Tak sugeruje w swojej książce Aleksander Fiut (W stronę Miłosza), bo dla krakowskiego uczonego te dwa cykle to przełom w poezji...

Ravenna odcinek pierwszy

Rawenna, przyjazd. Rawenna, Mauzoleum Teodoryka Wielkiego fot. JMR Wstałem jak zwykle wcześnie, przed siódmą. Jeszcze nie jestem zmęczony, tylko ciekawy. Program mamy intensywny, więc pewnie jest to ostatni zryw skowronka, bo Italia sprzyja raczej nocnym markom. Wszyscy jeszcze śpią. Nie tylko moja młodzież, ale cały wielki ośrodek wypoczynkowy Blue Marlin Village w Classe, w tym...